Rolex nowości 2026: premiery, wycofane modele i najważniejsze zmiany po Watches & Wonders
Teraz, kiedy kurz po genewskich targach opadł, można spokojnie spojrzeć na tegoroczne zmiany w katalogu Rolexa szerzej niż tylko przez pryzmat kilku premier pokazanych podczas Watches & Wonders Geneva 2026. Jak co roku, marka komunikuje przede wszystkim modele uznane za najważniejsze z perspektywy wizerunkowej i technicznej. Jednak pełny obraz zmian ujawnia się dopiero po analizie całego katalogu – nowych referencji, cichych aktualizacji oraz modeli, które po prostu zniknęły z oferty.
A tych zmian w 2026 roku było wyjątkowo dużo. Rolex świętuje 100-lecie koperty Oyster, dlatego centralnym punktem tegorocznych premier stała się kolekcja Oyster Perpetual – od jubileuszowych wersji OP 41 po bardziej eksperymentalne tarcze i nowe konfiguracje materiałowe. Równolegle marka odświeżyła linię Datejust, wprowadzając nową tarcze ombré i całkowicie przeprojektowane cyfry rzymskie w wielu referencjach. Pojawiła się również nowa generacja Yacht-Master II oraz kilka modeli skierowanych wyraźnie do kolekcjonerów, jak Daytona „Rolesium” czy off-catalogowy Day-Date z tarczą z awenturynu.
Ale tegoroczny Watches & Wonders zapisze się w historii Rolexa także z innego powodu. 14 kwietnia 2026 roku oficjalnie zakończyła się produkcja współczesnego GMT-Master II „Pepsi” z ceramicznym bezelem – zarówno w stali, jak i w białym złocie. To jedna z najgłośniejszych decyzji katalogowych marki od czasu wycofania Submarinera „Hulk” w 2020 roku i wydarzenie, które już zdążyło mocno odbić się na rynku wtórnym.
W tym materiale zbieramy wszystkie najważniejsze nowości i zmiany Rolexa na 2026 rok – zarówno te pokazane oficjalnie podczas Watches & Wonders, jak i aktualizacje, które marka wprowadziła znacznie ciszej, ale które mogą mieć równie duże znaczenie dla kolekcjonerów i rynku pre-owned.
Wycofane modele Rolex – co zniknęło z oferty w 2026 roku?
GMT-Master II „Pepsi” (Ref. 126710BLRO) – wycofany po 8 latach produkcji
14 kwietnia 2026 roku, wraz z otwarciem Watches & Wonders Geneva, Rolex oficjalnie zakończył produkcję obu współczesnych ceramicznych wersji GMT-Master II „Pepsi”: stalowego ref. 126710BLRO oraz białozłotego ref. 126719BLRO. Tym samym zakończyła się ośmioletnia historia stalowego „Pepsi” w erze Cerachromu (2018–2026) oraz trwający od 2014 roku rozdział wersji z białego złota, która jako pierwsza przywróciła czerwono-niebieski bezel do nowoczesnego katalogu marki.
To wydarzenie ma znacznie większy ciężar niż standardowa rotacja referencji. Rolex nie zapowiedział żadnego następcy w stylu „Coke” ani żadnego nowego modelu GMT-Master II z czerwonym akcentem na bezelu. Po raz pierwszy od wprowadzenia ceramicznych insertów Cerachrom linia GMT-Master II została całkowicie pozbawiona czerwonego bezela. Aktualny katalog modeli stalowych tworzą wyłącznie „Batman”, „Batgirl”, „Bruce Wayne” i „Sprite”, czyli konfiguracje oparte na czerni, niebieskim lub zielonym kolorze.
Co ciekawe, rynek spodziewał się tego ruchu od lat. Spekulacje o wycofaniu „Pepsi” wracały regularnie przed każdą edycją Watches & Wonders od 2023 roku. Kolejna fala spekulacji zaczęła się już na początku 2026 roku i rozpaliła rynek wtórny do tego stopnia, że temat podchwycił nawet Bloomberg, analizując wpływ możliwego wycofania modelu na ceny i dostępność. Według oficjalnych sprzedawców cytowanych przez zagraniczne media, pod koniec produkcji stalowy „Pepsi” był równie trudny do zdobycia jak Daytona „Panda”.
Trudno się temu dziwić. GMT-Master II „Pepsi” pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych zegarków w historii całej branży. W momencie wycofania oficjalna cena detaliczna wynosiła 50 850 zł dla wersji na bransolecie Oyster oraz 51 800 zł dla wariantu Jubilee. Rynek wtórny od dawna funkcjonował jednak według własnych zasad. Jeszcze przed zakończeniem produkcji stalowe egzemplarze sprzedawały się za blisko dwukrotność retailu, a po oficjalnym potwierdzeniu wycofania ceny zaczęły rosnąć dalej. Obecnie najtańsze egzemplarze na rynku wtórnym startują od około 90 000 zł, podczas gdy współczesny „Batman” na Oysterze zaczyna się zwykle w okolicach 60 000 zł, a „Batgirl” około 65 000 zł. Ta różnica dobrze pokazuje skalę kulturowego znaczenia „Pepsi” nawet wewnątrz samej rodziny GMT-Master II.
Naturalnie pojawiają się porównania do Submarinera „Hulk”, którego wycofanie w 2020 roku doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen na rynku wtórnym. Tamten przypadek miał jednak miejsce w wyjątkowym okresie postpandemicznej euforii, kiedy rosły praktycznie wszystkie sportowe modele Rolexa. „Pepsi” startuje dziś z zupełnie innego poziomu: jako zegarek już wcześniej sprzedawany znacznie powyżej retailu i mający silniejszy status kulturowy niż większość współczesnych GMT-Masterów.
Dla rynku pre-owned oznacza to przede wszystkim dalszą presję cenową. Już teraz wielu właścicieli wstrzymuje się ze sprzedażą, licząc na dalszy wzrost wartości. GMT-Master II „Pepsi” pozostaje jednym z najbardziej poszukiwanych współczesnych modeli sportowych Rolexa – zarówno wśród kolekcjonerów, jak i osób szukających swojego pierwszego „grala”. Jeśli posiadasz „Pepsi” i zastanawiasz się, ile dziś wart jest Twój egzemplarz, możesz sprawdzić jego aktualną wycenę bezpośrednio w Chroneo.
Submariner „Cookie Monster” i Yacht-Master z tarczą pavé – co jeszcze wycofano?
Znacznie mniej emocji wzbudziło wycofanie z katalogu białozłotego Submarinera Date ref. 126619LB, znanego kolekcjonerom jako „Cookie Monster”. Model z niebieskim ceramicznym bezelem i czarną tarczą był następcą słynnego „Smurfa”, ale nigdy nie osiągnął podobnego statusu kulturowego ani kolekcjonerskiego.
To zresztą było dobrze widoczne na rynku wtórnym. W przeciwieństwie do „Pepsi”, „Cookie Monster” przez większość swojej obecności w katalogu sprzedawał się wyraźnie poniżej ceny detalicznej – często nawet o około 30%. Jego wycofanie wygląda więc bardziej jak standardowa rotacja oferty i usunięcie z katalogu modelu, który nigdy nie zdobył większej popularności.
Rolex po cichu usunął także jubilerskie wersje Yacht-Mastera na Oysterflexie z diamentowymi tarczami pavé – referencje 126655 oraz 268655 w Everose gold. To niszowe konfiguracje łączące sportową linię Yacht-Master z pełnoprawnym zegarkiem high jewellery: matowy czarny Cerachrom, gumowy Oysterflex i tarcza całkowicie pokryta diamentami tworzyły jedną z bardziej ekstrawaganckich konfiguracji w nowoczesnym katalogu marki. Produkcja takich wariantów jest zwykle bardzo ograniczona, dlatego ich wycofanie to przede wszystkim uproszczenie i tak rozbudowanego katalogu.
Nowości Rolex w 2026
Oyster Perpetual „100th Anniversary Edition” – jubileuszowa edycja na stulecie koperty Oyster
Głównym bohaterem tegorocznych premier Rolexa jest kolekcja Oyster Perpetual. Rok 2026 oznacza dokładnie 100 lat od debiutu koperty Oyster – jednej z najważniejszych konstrukcji w historii zegarmistrzostwa – i to właśnie wokół tego jubileuszu marka zbudowała najważniejszą część tegorocznej oferty.
Centralnym modelem obchodów jest Oyster Perpetual „100th Anniversary Edition”, dostępny w rozmiarach 31, 36 i 41 mm. Rolex zastosował tu jedną z bardziej nietypowych interpretacji Rolesora we współczesnym katalogu marki. Żółte złoto pojawia się wyłącznie na gładkim bezelu oraz koronce Twinlock, podczas gdy koperta i cała bransoleta Oyster pozostają wykonane ze stali Oystersteel. Podobne konfiguracje Rolex stosował już w latach 60., jednak we współczesnej ofercie rozwiązanie tego typu praktycznie nie występowało.
Model otrzymał szarą tarczę o szlifie słonecznym z zielonym logo Rolex oraz zielonymi akcentami na minutniku. Napis „100 years” zastępuje klasyczne „Swiss Made” przy godzinie szóstej, podobny detal pojawia się również na koronce. Nakładane indeksy godzinowe oraz wskazówki wykonano z 18-karatowego żółtego złota i wypełniono masą luminescencyjną Chromalight.
Za pracę zegarka odpowiada kaliber 3230 z 70-godzinną rezerwą chodu. Jubileuszowy Oyster Perpetual jest także pierwszym modelem objętym nowym standardem certyfikacji Superlative Chronometer na 2026 rok, zaostrzającym normy dokładności i kontroli jakości.
Oyster Perpetual „Jubilee Dial” – najbardziej kontrowersyjna tarcza w tegorocznym katalogu
Znacznie bardziej eksperymentalny charakter ma nowy Oyster Perpetual z tarczą „Jubilee”, dostępny w rozmiarach 31, 36 i 41 mm. To jeden z najbardziej nietypowych wizualnie Rolexów ostatnich lat – model, który estetycznie znajduje się znacznie bliżej jubileuszowego plakatu niż klasycznego minimalistycznego Oyster Perpetuala.
Motyw tarczy nawiązuje do wzoru Jubilee wprowadzonego przez Rolexa pod koniec lat 70. Litery tworzące nazwę ROLEX układają się w wielowarstwową kompozycję inspirowaną grafiką i sztuką konceptualną tamtego okresu, przywodzącą na myśl prace włoskiego artysty Alighiero Boettiego. Całość pokryto dziesięcioma kolorami nakładanymi osobno, warstwa po warstwie, a nie pojedynczym wielokolorowym nadrukiem. Efekt jest wyjątkowo intensywny jak na standardy współczesnego Rolexa.
Z bliska wzór przypomina graficzną układankę, natomiast z dystansu traci ostrość i staje się raczej barwną teksturą niż wyraźnym motywem pod wskazówkami. Czytelność pozostaje akceptowalna dzięki nakładanym indeksom i wskazówkom z 18-karatowego białego złota wypełnionym Chromalight, ale Rolex wyraźnie zaakceptował tutaj pewien kompromis funkcjonalny na rzecz mocniejszego efektu wizualnego.
Nowy „Jubilee Dial” trudno traktować jako klasyczny uniwersalny Rolex. Podobnie jak tarcza Celebration z 2023 roku, jest to model zbudowany wokół konkretnej estetyki i jubileuszowego charakteru kolekcji Oyster Perpetual. Z pewnością nie będzie to zegarek dla wszystkich, ale wnosi do współczesnego katalogu Rolexa bardziej swobodne podejście do estetyki, na które marka pozwala sobie wyjątkowo rzadko.
Oyster Perpetual 28 i 34 mm w litym złocie – powrót po ponad dwóch dekadach
Jedną z bardziej zaskakujących premier 2026 roku jest powrót Oyster Perpetuala w litym złocie. Rolex nie produkował złotych wersji OP od początku lat 2000., dlatego samo przywrócenie tej konfiguracji po ponad dwóch dekadach można traktować jako istotną zmianę filozofii kolekcji. Jeszcze ciekawsze jest jednak to, w jaki sposób marka potraktowała tutaj sam metal szlachetny. Zarówno modele 28 mm, jak i 34 mm otrzymały satynowe wykończenie kopert i bransolet zamiast klasycznego wysokiego polerowania. To pierwszy współczesny Rolex wykonany w całości z metalu szlachetnego z taką powierzchnią – złoto nie dominuje tu wizualnie, lecz daje bardziej subtelny i stonowany efekt na nadgarstku.
Najciekawsze warianty mają tarcze stone lacquer z markerami wykonanymi z naturalnych kamieni przy godzinach 3, 6 i 9. Rolex po raz pierwszy wykorzystał te minerały w roli indeksów godzinowych. W Oyster Perpetual 28 z żółtego złota pojawia się zielona tarcza z indeksami z heliotropu, którego szlif typu ogive podkreśla strukturę minerału bez generowania refleksów światła. Z kolei Oyster Perpetual 34 w różowym złocie Everose otrzymał niebieską tarczę z markerami z dumortierytu, minerału tworzącego charakterystyczne przejścia między jasnym i ciemniejszym błękitem. Obok tych konfiguracji Rolex przygotował również pełnoprawne warianty high jewellery z diamentowymi bezelami, turkusowymi tarczami i masą perłową. To właściwie dwa zupełnie różne światy estetyczne zamknięte w jednej linii Oyster Perpetual.
Rolex Datejust z zieloną tarczą ombré – pierwszy lakierowany gradient od 2019 roku
Wśród oficjalnie komunikowanych premier Watches & Wonders 2026 Rolex promował nową zieloną tarczę ombré dla kolekcji Datejust. To estetyka mocno zakorzeniona w historii marki. Wyraziste tarcze odegrały ważną rolę w Rolexach z lat 60. i 70. – od lakierowanych „Stella dial”, przez tarcze z malachitu czy lapis lazuli, aż po pierwsze eksperymenty z efektem dégradé. Większość tych bardziej ekstrawaganckich konfiguracji praktycznie zniknęła jednak w latach 80., gdy kryzys kwarcowy skierował branżę w stronę znacznie bardziej zachowawczej estetyki.
Nowa tarcza ombré to pierwszy w pełni lakierowany gradient w tym kolorze od momentu przywrócenia przez Rolexa efektu dégradé w 2019 roku. Proces wykonania jest bardziej złożony niż mogłoby się wydawać: najpierw na bazę tarczy nakładany jest zielony lakier, a następnie od środka natryskiwane są koncentryczne warstwy czerni. Efekt przechodzi od jasnej zieleni w centrum do bardzo ciemnego, niemal atramentowego odcienia przy krawędziach. Nakładane indeksy oraz wskazówki baton wykonano z 18-karatowego białego złota i wypełniono luminescencją Chromalight. Za pracę zegarka odpowiada kaliber 3235 objęty nowym standardem certyfikacji Superlative Chronometer na 2026 rok. Zielony ombré dostępny jest zarówno w Datejust 36, jak i 41, łącznie w ośmiu wariantach obejmujących bransolety Oyster i Jubilee oraz gładkie lub karbowane bezele. Zielona tarcza ombré dobrze wpisuje się w szerszą narrację tegorocznych premier. To kolor od dekad związany z identyfikacją marki, dlatego jego wykorzystanie w jubileuszowej kolekcji trudno uznać za przypadek.
Nowe cyfry rzymskie w Rolex Datejust 36 i 41 mm – cicha aktualizacja katalogu
Tegoroczna kolekcja Datejust oferuje jednak znacznie więcej niż tylko nową tarczę. Jedna z większych zmian nie była właściwie komunikowana przez Rolexa podczas Watches & Wonders. Marka po cichu przeprojektowała cyfry rzymskie w Datejust 36 i 41, wprowadzając zupełnie nową estetyką indeksów.
Przez lata Datejust korzystał z klasycznych cyfr rzymskich o kroju serif. W nowej generacji Rolex zastosował ostrzejsze, bardziej geometryczne cyfry sans-serif, których konstrukcja przypomina rozwiązania znane z Day-Date. Zamiast pojedynczych odlewanych elementów każda cyfra została „rozłożona” na osobne części – przykładowo IIII tworzą teraz cztery oddzielne pałeczki, a VIII składa się z czterech niezależnych komponentów. Cyfry są grubsze i wyraźnie bardziej kanciaste niż wcześniej, a pojedynczy indeks przy godzinie dziewiątej zastąpiono pełnym oznaczeniem IX. Efekt jest nowocześniejszy.
Rolex pozostawił klasyczne cyfry w konfiguracji Wimbledon, która zachowała wcześniejszy krój serif. Aktualizacja nie objęła również Datejusta 31.
Rolex znacząco rozszerzył także paletę kolorystyczną kolekcji. Pojawiły się nowe konfiguracje Bright Blue w rozmiarach 36 i 41 mm, oliwkowe oraz miętowe tarcze w wersjach Rolesor, a także bardziej nietypowe warianty kolorystyczne dla Datejusta 36 – od czekoladowych i fioletowych po ciemnoszare czy różowe. Łącznie tegoroczna aktualizacja objęła ponad sto nowych referencji, choć większość z nich pojawiła się w katalogu praktycznie bez większej komunikacji ze strony marki.
Nowy Rolex Yacht-Master II (Ref. 126680 i 126688) – powrót regatowego chronografu
Yacht-Master II od momentu debiutu w 2007 roku pozostawał jednym z najbardziej specyficznych modeli współczesnego Rolexa – dużym, skomplikowanym i wysoce wyspecjalizowanym zegarkiem, który większość osób znała głównie z charakterystycznego wyglądu, znacznie rzadziej z faktycznej funkcji. Model został całkowicie wycofany z katalogu w 2024 roku, dlatego jego powrót podczas Watches & Wonders 2026 w postaci referencji 126680 w Oystersteel i 126688 w 18-karatowym żółtym złocie był sporą niespodzianką. Yacht-Master II pozostaje jednym z nielicznych współczesnych zegarków mechanicznych zaprojektowanych specjalnie do odmierzania startu regat. Mechanizm oferuje funkcję programowalnego odliczania, którą można ustawić od jednej do dziesięciu minut – dokładnie tyle, ile zwykle dzieli sygnał ostrzegawczy od startu wyścigu.
Największa zmiana w nowej generacji dotyczy jednak samego sposobu obsługi komplikacji. Rolex całkowicie zrezygnował z systemu Ring Command, czyli obrotowego bezela mechanicznie połączonego z mechanizmem. W poprzednich generacjach bezel służył do programowania odliczania; teraz cały proces obsługiwany jest wyłącznie przez dwa przyciski po prawej stronie koperty. Dolny odpowiada za ustawienie czasu odliczania, górny uruchamia i zatrzymuje go. Sam wskaźnik odliczania porusza się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, co początkowo może wydawać się nielogiczne, ale podczas regat pozwala szybciej ocenić, ile czasu pozostało do startu. Rolex wyraźnie uprościł więc interfejs użytkownika, jednocześnie zachowując najbardziej charakterystyczną funkcję modelu.
Nowy Yacht-Master II napędzany jest kalibrem 4162 – jednym z najbardziej złożonych seryjnie produkowanych mechanizmów Rolexa. To automatyczny chronograf z kołem kolumnowym i sprzęgłem pionowym, wyposażony w sprężynę Parachrom, 47 kamieni i 72-godzinną rezerwą chodu. Zmianie uległa również sama koperta 44 mm, która otrzymała smuklejszy profil boczny i bardziej uporządkowaną stylistykę. Niebieski bezel Cerachrom zachował charakterystyczny wygląd, ale zniknęła z niego dawna skala odliczania „10–0”. Matowa biała tarcza została wykończona lakierem redukującym refleksy światła, a wskazówki odliczania różnią się zależnie od wersji – czerwone w modelu stalowym i wykonane z żółtego złota w wariancie pełnozłotym. Ceny detaliczne wynoszą 87 450 zł dla referencji 126680 oraz 249 500 zł dla modelu 126688 w żółtym złocie.
Mimo swojej niszowej funkcji Yacht-Master II pozostaje jednym z najbardziej technicznie interesujących współczesnych Rolexów. Jeśli szukasz poprzedniej generacji Yacht-Master II, sprawdź aktualną ofertę w Chroneo.
Rolex Exceptional Watches 2026 – modele spoza katalogu
Rolex zaprezentował podczas Watches & Wonders 2026 dwa modele określone oficjalnie jako „Exceptional Watches” – zegarki spoza standardowego katalogu, produkowane w bardzo ograniczonych ilościach i dystrybuowane wyłącznie przez wybranych autoryzowanych dealerów dla najważniejszych klientów marki. Poza nimi środowisko zegarkowe zidentyfikowało również kilkanaście dodatkowych referencji off-catalog – od wysadzanych diamentami GMT-Masterów po Day-Date’y z kamiennymi tarczami. W tym podsumowaniu skupiamy się na dwóch modelach, które marka wyeksponowała jako główne premiery tego segmentu.
Rolex Cosmograph Daytona „Rolesium” (Ref. 126502) – stalowa Daytona jakiej nie było
Jedną z najbardziej nieoczywistych premier Rolexa na 2026 rok jest off-catalogowy Cosmograph Daytona ref. 126502 – zegarek, który na pierwszy rzut oka wygląda znajomo, ale w praktyce wprowadza kilka rozwiązań wcześniej niespotykanych w stalowej Daytonie. To jednocześnie pierwsza Daytona wykonana w konfiguracji Rolesium, pierwsza seryjnie produkowana stalowa Daytona z tarczą grand feu enamel oraz pierwsza stalowa Daytona z otwartym deklem. Sam termin „Rolesium” ma w Rolexie długą historię i został zarejestrowany jeszcze przez Hansa Wilsdorfa w 1932 roku jako określenie połączenia Oystersteel i platyny. W nowej Daytonie platyna pojawia się jednak bardzo selektywnie: w cienkim pierścieniu otaczającym ceramiczny bezel, w pierścieniu mocującym szafirowy dekiel oraz jako powłoka PVD na cyfrach skali tachymetrycznej. Reszta koperty i bransolety pozostaje stalowa.
Charakterystycznym elementem zegarka jest nowy antracytowy bezel Cerachrom wykonany z ceramiki wzbogaconej węglikiem wolframu – materiału opatentowanego przez Rolexa w 2024 roku. W przeciwieństwie do typowych matowych bezelów Daytony powierzchnia ma wyraźnie metaliczny połysk i zależnie od światła potrafi przechodzić od głępokiej czerni do grafitowej szarości. Rolex przywrócił również poziomy układ cyfr tachymetru znany z pierwszych Dayton z lat 60., odchodząc od radialnego układu stosowanego od wprowadzenia ceramicznych bezelów w 2016 roku.
Sercem całego projektu pozostaje jednak tarcza. Rolex wykorzystał cztery ceramiczne płytki pokryte białą emalią grand feu, następnie wypalone i osadzone na mosiężnej bazie. Efekt daje bardzo charakterystyczną, mleczną biel przypominającą porcelanowe tarcze Dayton z epoki mechanizmu Zenith. Dzięki ceramicznemu podłożu o współczynniku rozszerzalności cieplnej dobranym tak, by odpowiadał właściwościom emalii, tarcza zachowuje grubość porównywalną ze standardową tarczą Rolexa, co pozwoliło uniknąć zmian proporcji koperty. Ref. 126502 jest również trzecią Daytoną z otwartym deklem – po platynowej 126506 i białozłotej Le Mans. Przez szafirowe szkło widać kaliber 4131 z wykończeniem Côtes de Genève oraz szkieletowanym rotorem z żółtego złota.
Cena detaliczna modelu wynosi około 56 160 EUR (oficjalna cena w PLN nie została zaprezentowana), czyli więcej niż pełnozłote Daytony w 18-karatowego żółtym złocie. Ref. 126502 to model off-catalog dystrybuowany wyłącznie przez autoryzowanych dealerów do wybranych klientów – co oznacza, że prawdopodobnie zobaczymy go wyłącznie na zdjęciach.
Rolex Day-Date 40 „Matcha” (Ref. 228235JG) – debiut nowego stopu Jubilee Gold
Kolejną komunikowaną premierą z segmentu off-catalog jest Rolex Day-Date 40 Jubilee Gold – drugi z oficjalnych „Exceptional Watches” zaprezentowanych przez markę w 2026 roku. To zegarek, który od razu wpisuje się w szczególny kontekst jubileuszowy: 100-lecia koperty Oyster oraz 70-lecia Day-Date’a, modelu od początku produkowanego wyłącznie w metalach szlachetnych.
Na pierwszy plan wychodzi tutaj tarcza z naturalnego awenturynu o wyraźnie zielonym odcieniu, która wśród społeczności zegarkowej szybko zyskała przydomek „Matcha”. Jej powierzchnia ma charakterystyczną, ziarnistą głębię, a drobne inkluzje sprawiają, że każdy egzemplarz jest nieco inny. Kompozycję uzupełnia dziesięć diamentowych indeksów o szlifie bagietkowym osadzonych w oprawach z nowego złota oraz klasyczna konstrukcja Day-Date’a na bransolecie President, wykonanej w całości z Jubilee Gold.
Właśnie ten materiał stanowi klucz do zrozumienia całego projektu. Jubilee Gold to nowy 18-karatowy stop opracowany i odlewany wyłącznie przez Rolexa, wprowadzający subtelne przejścia pomiędzy ciepłym żółtym tonem, delikatnym szarym odcieniem i przygaszonym różem. W przeciwieństwie do klasycznych stopów złota nie jest on projektowany jako wyraźnie „żółty” czy „różowy”, lecz jako bardziej stonowana, niemal postarzana interpretacja metalu szlachetnego. W Day-Date 40 materiał ten został zestawiony z tradycyjną dla modelu konstrukcją koperty i bransolety President, z naprzemiennie polerowanymi i satynowanymi powierzchniami.
Wewnątrz pracuje kaliber 3255 z 70-godzinną rezerwą chodu oraz certyfikacją Superlative Chronometer w standardzie 2026. Jest to jeden z dwóch oficjalnie wskazanych przez Rolexa „Exceptional Watches” w tegorocznej kolekcji, a zarazem pierwszy i jak dotąd jedyny zegarek wykonany w nowym stopie Jubilee Gold. Oficjalna cena to około 62 000 EUR. Podobnie jak w przypadku Daytona Rolesium, jego dostępność będzie bardzo ograniczona.
